Czy nastrój rodzica wpływa na zachowanie dziecka?!

Ostatnio usłyszałam jedno ciekawe zdanie, które sprawiło że zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak nasze podejście do dzieci wpływa na ich zachowanie. Uważam, że są to bardzo mądre słowa, ale wrócę do nich później…

Obserwując otoczenie- dzieci swoje i swoich znajomych zauważyłam pewną zależność. Im rodzic jest bardziej zdenerwowany, tym dziecko co raz mniej chce z nim współpracować i robi się co raz bardziej rozhisteryzowane. 

Przyjrzyjmy się sytuacji, w której maluch ubiera się do przedszkola, a Ty musisz wyjść 5 minut … temu(!!!). Oczywiście buty które ubrał są na odwrót, a dzieciak zamiast zakładać kurtkę śpiewa i tańczy. Ciebie ogarnia zdenerwowanie i zaczynasz wszystko robić za dziecko, szybkimi i nerwowym ruchami. Tym samym maluch zaczyna się złościć i przestaje być pomocny. On przecież nie rozumie, że właśnie kolejny raz spóźniłaś się do pracy, nie wie także co zrobił źle bo jedyne co usłyszał to: -daj mi! Ja to zrobię.. nerwowym tonem. I tak na dzień dobry, a potem po powrocie do domu stykasz się z milionem sytuacji, które wytrącają Cię z równowagi. 

Przykład, który podałam jest banalnie prosty, ale takich sytuacji jest wiele w ciągu naszych dni, tygodni i miesięcy podczas wychowywania dzieci. Wiadomo, rodzice są różni, jedni bardzo spokojni, a inni nerwowi. Jestem jednak pewna, że nawet te opanowane osoby straciły kiedyś cierpliwość. Problem polega na tym, że nie ma w tym nic dobrego ani dla dziecka, ani dla nas. Z krzykiem i irytacją nie uda nam się dogadać z naszym dzieckiem za żadne skarby. Nie ważne czy jest to mały brzdąc czy już nastolatek. Zawsze powtarzam, że wraz z maluszkiem w szpitalu powinni dokładać pudełko z napisem “cierpliwość”. Jest to cecha, której koniecznie musimy się my jako rodzice nauczyć. Im szybciej to zrozumiemy, tym łatwiej przyjdzie nam przebrnąć przez te trudne chwile “pod napięciem”.

Zdanie które zainspirowało mnie do napisania tego wpisu, wypowiedziała kobieta- matka i brzmiało:

“Kiedy przestałam się śpieszyć, moje dziecko przestało być histerykiem.”

mama czyta dziecku

Logiczne, a tak trudne w realizacji dla wielu matek i ojców. Ale uważam, że jest to mądrość, którą opłaca się mieć w głowie podczas kryzysowych sytuacji. Warto czasem odpuścić, albo wyjść i zaczerpnąć powietrza. Dzieci czerpią z nas energię (HA! To dopiero mądrość znana nie od dziś). Ok jeszcze raz. Dzieci czerpią od nas energię! jeśli przekażemy im spokój i harmonię w zamian dostaniemy uśmiechnięte i spokojne dziecko, jeśli wprowadzimy nerwowy nastrój otrzymamy histeryka. 

 

0 0 vote
Article Rating
0 comments
132 polubień
Prev post: Akcja – przeprowadzka. Kilka wskazówek jak się przeprowadzić sprawnie i bezboleśnieNext post: Dwie wolne ręce, czyli dlaczego warto kupić nosidło.

Powiązane wpisy

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

O mnie

Rodzina jest fundamentem mojego szczęścia, inspiracją do życia i tworzenia. To dzięki niej postanowiłam założyć tę stronę. Mam dwie wspaniałe córki, kochającego męża i najwierniejszego psa pod słońcem. Cześć, jestem Monika i zapraszam do mojego Szczęśliwego Domu!
Przeczytaj więcej

Najpopularniejsze
Kalendarz
wrzesień 2021
PWŚCPSN
« styczeń  
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930 
Ostatnie wpisy