Prosta wskazówka, która może uchronić twoje dziecko

Zagubienie dziecka to jedno z najgorszych koszmarów każdego rodzica. Nietrudno sobie wyobrazić panikę mamy lub taty, kiedy zauważają, że ich dziecko zniknęło. A co czuje malec, który orientuje się, że jego rodziców nie ma w pobliżu? Czy wie co w takich okolicznościach powinien zrobić? Nikt z nas nie chce przeżyć sytuacji, w której traci kontrolę nad miejscem przebywania swojego dziecka. Nie uwzględniamy tego w naszym życiowym scenariuszu. Mimo to, każdy rodzic powinien zabezpieczyć i uświadomić swoje dziecko, co zrobić w chwili gdy oddali się od rodziców i nie będzie mogło ich znaleźć.

Kiedy tylko moja córka stała się myślącą istotą, uczyłam ją jak ma na imię i nazwisko. Trudno nam to wychodziło bo bardzo długo mówiła niewyraźnie i nawet jeśli umiała się przedstawić to obca osoba miałaby problem ze zrozumieniem. Długi okres przedstawiała się jako „Maja W.” … myślę, że w sytuacji zagubienia na niewiele by się to zdało. Dlatego przy takich maluchach idealnie sprawdzają się bransoletki na rękę, z danymi kontaktowymi dziecka i rodziców. Jest to dobre rozwiązanie w szczególności na różnych wyjazdach, wyjściach grupowych (np. z przedszkolem do teatru lub kina) czy też wyjściach do supermarketów lub galerii.

Gdy moja Maja umiała już ładnie i wyraźnie mówić, postanowiłam że nauczę ją adresu zamieszkania. Imiona rodziców były już jej znane. Byłam z siebie dumna, że moje dziecko jest zabezpieczone bo zna podstawowe dane. Byłam dumna do momentu aż.. wyobraziłam sobie, że moja córka gubi się w zupełnie innym mieście lub jeszcze gorzej w innym kraju..

Gdyby dziecko zgubiło się w mieście swojego zamieszkania i znało swój adres sytuacja byłaby w miarę prosta. Wystarczyłoby tylko spotkać dobrego człowieka, który zaprowadziłby Malucha na policje, a ta odwiozłaby go do domu i poczekała na rodziców. Piękny happy end, ale obawiam się że gdyby podobna sytuacja wydarzyła się w miejscu oddalonym o kilka set lub nawet kilka tysięcy kilometrów od miejsca zamieszkania, mogłoby nie być to takie łatwe.

Po takich o to przemyśleniach doszłam do wniosku, że najrozsądniej i najbezpieczniej jest nauczyć dziecko numeru telefonu do siebie lub męża.

Według mnie dziecko powinno znać na pamięć numer telefonu do rodziców.

Uwierzcie mi moja wówczas 5 letnia córka nauczyła się bez problemów numeru kontaktowego do męża. Ja oczywiście myślałam, że będziemy to robić stopniowo. Przez kilka dni będziemy powtarzać pierwszą trójkę, później drugą, a po tygodniu zapoznamy ją z ostatnimi cyframi. Gdy opanuje trójeczki potem połączymy to w całość. Yyyyy… mojemu dziecku zajęło kilka chwil, aby zapamiętać cały numer. Później tylko co jakiś czas sprawdzałam czy ten numer pamięta, czasami się myliła. Jednak pewnego dnia przyszła do mnie i nie dość, że wyrecytowała mi numer do męża to jeszcze bezbłędnie powiedziała jaki jest mój telefon kontaktowy. Nikt jej tego nie uczył i byłam naprawdę zaskoczona. Dzieciaki mają niesamowitą pamięć, dlatego według mnie „włożenie im do głowy numeru do rodziców” jest idealnym sposobem na zabezpieczenie swojego dziecka. Nawet jeśli dziecko jest już na tyle duże, że ma swój telefon i może z niego w każdej chwili zadzwonić, zadbajcie aby znało ono przynajmniej jeden numer na pamięć. Telefon zawsze może się zepsuć, wyładować lub zgubić.

Znajomość numeru telefonu i umiejętność pisania cyfr to połowa sukcesu dla dziecka na odszukanie swoich rodziców nawet za granicą . Nie znając języka dziecko może napisać swój numer na kartce np. miejscowej policji.

Oczywiście nie wystarczy nauczyć dziecka numeru telefonu i pisania cyferek. Myślę, że najważniejsza jest rozmowa z dzieckiem, uświadomienie co ma robić gdy się zgubi, do kogo ma podejść i jak ma się zachować. Taka rozmowa na pewno nie jest łatwa i można mocno wystraszyć malucha. Ale jest konieczna! Pamiętam jak ja z moim mężem postanowiliśmy nauczyć Maję numeru telefonu. Nasze ciekawskie i dociekliwe dziecko, pierwsze o co zapytało to dlaczego musi to umieć. Opowiedzieliśmy jej, że gdyby się zgubiła… i tak dalej. Nie ukrywam, że moja córka trochę się wystraszyła i zaczęła zwracać większą uwagę na to czy jesteśmy w pobliżu. Po kilku dniach się z tym wszystkim oswoiła. Sama nie wiem czy da się do tego podejść łagodniej. Pewnie tak, my poszliśmy trochę na żywioł.

Mam nadzieję, że zarówno Wy drodzy czytelnicy jak i ja nigdy nie dowiemy się czy nasze dziecko poradziłoby sobie w sytuacji zagubienia. Czy panika nie spowodowałaby chwilowego zapomnienia. Po mimo tego, że jest to możliwe, uważam że warto działać profilaktycznie i zapobiegać strasznym wydarzeniom, w takim stopniu w jakim tylko jesteśmy w stanie.

Nie pozwól Zgubie zaginąć!

0 0 vote
Article Rating
0 comments
9 polubień
Prev post: Kolka u dziecka: Jak sobie z nią radzićNext post: Co to są foteliki RWF: wskazówki jak wybrać fotelik samochodowy

Powiązane wpisy

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

O mnie

Rodzina jest fundamentem mojego szczęścia, inspiracją do życia i tworzenia. To dzięki niej postanowiłam założyć tę stronę. Mam dwie wspaniałe córki, kochającego męża i najwierniejszego psa pod słońcem. Cześć, jestem Monika i zapraszam do mojego Szczęśliwego Domu!
Przeczytaj więcej

Najpopularniejsze
Kalendarz
sierpień 2022
PWŚCPSN
« sty  
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 
Ostatnie wpisy